MENU

  Strona główna
  O musicalu
  Obsada
  Dyskografia
  Teksty piosenek
  Tłumaczenia
  Galeria
  Linki
  O mnie
  Podziękowania

KSIĘGA GOŚCI

  Zobacz
  Wpisz się
 
 
 
 
  Strona główna » Tłumaczenia » Tłumaczenie polskie Akt I
Przetłumaczyła =aGa=, której za udostępnienie tłumaczenia bardzo dziękuję :).

Akt I

Ouverture (Uwertura)
Verone (Werona)
La haine (Nienawiść)
Un jour (Pewnego dnia)
La Demande En Mariage (Prośba małżeństwa)
Tu Dois Te Marier (Musisz wyjść za mąż)
Les Rois Du Monde (Królowie świata)
J'ai Peur (Boję się)
L'amour Heureux (Miłość szczęśliwa)
C'Est Pas Ma Faute (To nie moja wina)
Le Poete (Poeta)
Le Balcon (Balkon)
Par Amour (Z miłości)
Les Beaux, Les Laids (Piękni, okropni)
Et Voila Qu'Elle Aime (A teraz ona kocha)
Aimer (Kochać)

Uwertura

Wszystkie historie
zaczynają się tak samo
nic nowego się nie dzieje
Ale gdy świecą gwiazdy
kolejne dołączają do nich
oczywiście, jest deszcz i pomyłki
noc i brzmienie gitar
niektórzy w to wierzą
wierzą w słowa i patrzą
Każda historia ma swoja historię
Nie słuchaj, co mówią inni
Miłość, tylko to się liczy
Niektórzy kochają mocno,
niektórzy tylko pragną miłości
która przemienia się we wspomnienia
Wszystkie historie zaczynają się tak samo
nic nowego nie dzieje się
Oto historia Romea i Julii...

‹powrót›

Werona

Wy, którzy wierzycie,wy widzieliście wszystko
Wy, którzy podróżowaliście,wy, którzy czytaliście
Myślicie, że już nic
nie jest w stanie was zadziwić
A więc witam w Weronie!
Wy, którzy odkryliście,że człowiek dobrym jest
Bo śpiewa piękne piosenki
Tu nie znajdziecie ani jednego dobrego
Witajcie w Weronie!
Oczywiście tutaj jest tak samo jak wszędzie
Nie ma tu ludzi najlepszych i najgorszych
Hej, Ty który przybywasz dziś pod osłoną nocy
Przez pomyłkę czy dla szansy
Jesteście w Weronie, pięknej Weronie
W mieście gdzie wszyscy się nienawidzą
Chcemy odejść ale pamiętamy
że tu nie ma miłości królów
Tu dwa rody stanowią prawo
Nie musisz wybierać, po czyjej jesteś stronie
My wybraliśmy za ciebie już dawno temu
Jesteście w Weronie, mówimy o Weronie
Tu trucizna nienawiści krąży w naszym życiu
Tak samo jak w naszych żyłach
Oczywiście, nasze ogrody są pełne kwiatów
Oczywiście, nasze kobiety są piękne
I wszystko wygląda jak raj na ziemi
Ale w naszych duszach jest zło
Jesteście w Weronie!
Wy, którzy śpicie w nocy
Pewni, że jesteście kochani
Tutaj nie ufamy nikomu
Witajcie w Weronie!
To prawda, że jesteśmy błogosławieni przez bogów
Tu umieramy, ale umieramy staro
Tu każdy ma koronę na własność
Tak jest tu w Weronie!
Oczywiście tutaj jest tak samo jak wszędzie
Nie ma tu ludzi najlepszych i najgorszych
Hej, Ty który przybywasz dziś pod osłoną nocy
Przez pomyłkę czy dla sznasy
Jesteście w Veronie, pięknej Weronie
W mieście gdzie wszyscy się nienawidzą
Chcemy odejść ale pamiętamy
że tu nie ma miłości królów
Tu dwa rody stanowią prawo
Nie musisz wybierać, po czyjej jesteś stronie
My wybraliśmy za ciebie już dawno temu
Jesteście w Veronie, mówimy o Weronie
Tu trucizna nienawiści krąży w naszym życiu
Tak samo jak w naszych żyłach
Oczywiście, nasze ogrody są pełne kwiatów
Oczywiście, nasze kobiety są piękne
I wszystko wygląda jak raj na ziemi
Ale w naszych duszach jest zło
Jesteście w Weronie!!!Jesteście w Weronie!
W mieście gdzie wszyscy się nienawidzą
Chcemy odejść ale pamiętamy
że tu nie ma miłości królów
Tu dwa rody stanowią prawo
Nie musisz wybierać, po czyjej jesteś stronie
My wybraliśmy za ciebie już dawno temu
Jesteście w Weronie, mówimy o Weronie
Tu trucizna nienawiści krąży w naszym życiu
Tak samo jak w naszych żyłach
Oczywiście, nasze ogrody są pełne kwiatów
Oczywiście, nasze kobiety są piękne
I wszystko wygląda jak raj na ziemi
Ale w naszych duszach jest zło
Werona!
Werona!!
Jesteście w Weronie!!!

‹powrót›

Nienawiść

Boże,który widzisz wszystko,
patrzysz z góry,spójrz na nas
W naszych domach żyje trucizna
która nazywa się
nienawiść, nienawiść
Jak wąż w naszych duszach
nienawiść,nienawiść
Każe osądzać, rozkazuje
nienawiść, nienawiść
widzę ją płonącą w twoich oczach
nienawiść,nienawiść
ona czyni nas nieszczęśliwymi
nienawidzę nienawiści...
Przyznaję,
nie lubię cię
Ale dlaczego w mieście
które tak kochamy musi być
nienawiść,nienawiść
W imię Ojca, w imię Syna
nienawiść,nienawiść
czyni nas współwinnymi
Nienawiść,nienawiść
Jest odwagą tchórzy
nienawiść,nienawiść
to ukryta siostra miłości
Przeklinam wasze noce i was
Wy,którzy nie rozumiecie
Zapomnieliście o radości
Jedyne,co się dla was liczy to nienawiść!!
Patrzysz na nią, uwodzi cię
Ta dziwka nienawiść zabierze ci wszystko
patrzysz i widzisz,że jesteś nikim
jak możemy popełniać w jej imię
wszystkie te zbrodnie??!!
Nienawiść, zakrada się do naszych dusz
potem słucha głosu pani,
nienawiść,nienawiść
nienawiść,nienawiść
nienawiść,nienawiść

‹powrót›

Pewnego dnia

Jestem kochany przez kobietę
choć nie mam jeszcze dwudziestu lat
Znam już wszystkie pułapki życia,raniły mnie wiele razy
Jestem kochany przez kobietę
chociaż oni mnie nie kochają
doprowadzam ich do płaczu,gdy widzą mnie zmęczonego
zmęczonego udawaniem,że kocham ich
Nie kocham ich,
naprawdę
Miłość, potrzebuję jej teraz
Co może wiedzieć o miłości ktoś,
kto ma szesnaście lat?
Oczywiście, niektórzy wiedzą,że pewnego dnia...
ale kiedy nastąpi TEN dzień...?
Co może wiedzieć o życiu ktoś,
kogo życie jeszcze na dobrenie rozpoczęło się?
Niektórzy umierajączekając na TEN dzień
Kogo pokochasz,
kto zawsze będzie mówił
te słowa,te słowa na które ludzie czekają
Miłość,potrzebuję jej teraz
Pewnego dnia ona przyjedzie
Pewnego dnia przyjdzie,moja miłość
Pewnego dnia on przyjdzie
i będę żyć miłością,pewnego dnia
Pewnego dnia,zapomnę o złych dniach,
serce wyznaczy mi drogę.
Pewnego dnia
nadejdzie nasza kolej na miłość.
Pewnego dnia
złożymy te same przysięgi
Byłem samotny,a od teraz jedno będzie dwojgiem
nasza miłość będzie silna
w naszych duszach i ciałach...
A kiedy śmierć nadejdzie,
jedno wciąż będzie kochać drugie
Pewnego dnia
złożymy te same przysięgi
Byłem samotny,a od teraz jedno będzie dwojgiem
nasza miłość będzie silna
w naszych duszach i ciałach
A kiedy śmierć nadejdzie,
jedno wciąż będzie kochać drugie
pewnego dnia
pewnego dnia...
pewnego dnia...

‹powrót›

Prośba małżeństwa

Mam trzydzieści lat,jestem czarujący
Kocham waszą córkę,
oddajcie mi ją
Jestem dobrym człowiekiem
potomkiem
królów i książąt.
Spłacę wasze długi,
jeśli jakieś macie,
przysięgam,
zrezygnuję z uciech
ale, na kolanach,
błagam was
oddajcie mi Julię,
ponieważ uwielbiam ją!!
Drogi przyjacielu,
jestem zaskoczony,
że twoja miłość
jest tak ogromna
ale czy to nie pomyłka
słuchać porywu serca?
Może cię wystraszę,
ale ona jest bardzo krucha
musisz więc poczekać.
Jeśli przyjdziesz dziś,
będziesz mógł ją zobaczyć.
Ale proszę cię,
okaż cierpliwość
na początek zatańcz z nią...
Uważam,że
to jest pomyłka
słuchać porywu serca
na to potrzeba czasu...
na to potrzeba czasu...

‹powrót›

Musisz wyjść za mąż

Twój ojciec już mnie nie kocha
Kochał mnie tylko
kiedy wiedział,
że muszę zostać jego żoną.
Miłość przyszła do niego...
kiedy mnie pożądał
kiedy widział mnie nagą
nie był zaskoczony
Byłam piękna jak inne
Byłam piękna tak jak ty
On miał łagodne spojrzenie
i patrzył tylko na mnie
czas przemijał
jego miłość również
Wszystkie mamy to samo marzenie
być kochaną do końca
Julio jesteś w odpowiednim wieku
aby mysleć o małżeństwie
A teraz posłuchaj swojej matki
A teraz posłuchaj swojej opiekunki
Mężczyźni są bardzo wrażliwi
Nie wiedzą kim my jesteśmy
To nie jest dla nich proste
Nienawidzę mężczyzn!
ja uwielbiam ich
Nic dla ciebie nie zrobią
Wiem,ale wciąż mam nadzieję
Julio, posłuchaj matki
oczywiście,
jeśli miała kochanków,
widocznie miała swoje powody
Nie wierz tej zazdrośnicy
byłam dobrą żoną
Twój ojciec to mój jedyny mężczyzna
On wie,kim ja jestem
życie jest zbyt krótkie
życie jest zbyt piękne
abyś kroczyła jego ścieżką
nie przekraczając wrót kościoła
Twoja suknia już prawie gotowa
Wiem,ja ją zrobiłam
Jesteśmy słabymi kobietami
w dolinie łez
Musisz pomścić nas
musisz wyjść za mąż
Błagam cię
Ja ciebie też błagam
życie jest zbyt krótkie
życie jest zbyt piękne
abyś kroczyła jego ścieżką
nie przekraczając wrót kościoła
Pewnego dnia podziękujesz nam
Musisz mieć męża!!!

‹powrót›

Królowie Świata

Królowie świata żyją na szczycie
Mają najpiękniejszy widok,lecz...jest pewne "ale"
Nie wiedzą, co myślimy o nich my,na dole
Nie wiedzą, że tu to my jesteśmy królami
Królowie świata robią to,na co mają ochotę
Mają świat dla siebie ale są samotni
są znudzeni w swoich zamkach na wysokości
podczas gdy tu na dole my tańczymy całą noc
My, my kochamy,żyjemy pełnią życia
dzień za dniem, noc za nocą
Jaki jest sens życia
gdybyśmy mieli spędzić je na kolanach
Wiemy, że czas jest jak wiatr
życie jest najważniejsze
Nie mamy zasad
wiemy, że nie robimy nic złego
Królowie świata boją się wszystkiego
Mylą psy z wilkami
Budują pułapki w które sami kiedyś wpadną
Bronią się przed wszystkim,nawet przed miłością
Królowie świata walczą ze sobą
Nie ma miejsca dla dwóch króli
My, na dole,nie bierzemy udziału w ich wojnach
My nawet nie wiemy,czy te wojny są konieczne
My, my kochamy,żyjemy pełnią życia
dzień za dniem, noc za nocą
Jaki jest sens życia
gdybyśmy mieli spędzić je na kolanach
Wiemy, że czas jest jak wiatr
życie jest najważniejsze
Nie mamy zasad
wiemy, że nie robimy nic złego
My, my kochamy,żyjemy pełnią życia
dzień za dniem,noc za nocą
Jaki jest sens życia
gdybyśmy mieli spędzić je na kolanach
Wiemy, że czas jest jak wiatr
życie jest najważniejsze
Nie mamy zasad
wiemy, że nie robimy nic złego
My, my kochamy,żyjemy pełnią życia
dzień za dniem,noc za nocą
Jaki jest sens życia
gdybyśmy mieli spędzić je na kolanach
Wiemy, że czas jest jak wiatr
życie jest najważniejsze
Nie mamy zasad
wiemy, że nie robimy nic złego
My, my kochamy,żyjemy pełnią życia
dzień za dniem,noc za nocą
Jaki jest sens życia
gdybyśmy mieli spędzić je na kolanach
Wiemy, że czas jest jak wiatr
życie jest najważniejsze
Nie mamy zasad
wiemy, że nie robimy nic złego

‹powrót›

Boję się

Wy, moi przyjaciele,bracia krwi
Wy, którzy kochacie mnie od dawna
czy czujecie tak ja
śmierć na swoich ramionach?
Wy,którzy śmiejecie się ze wszystkiego
którzy szydzicie z jutra
Ja, Romeo,widziałem swój koniec
i dzisiejszej nocy, przyjaciele,przyznaję się
boję się, boję się
że nasze jasne cienie
jutro zamienią się w kamień
że gwiazdy,które nas prowadzą
pewnego dnia doprowadzą nas do zguby
boję się, boję się,boję się, boję się, boję się
że jutro wszystko się zatrzyma
problemy narosną w naszych głowach
wiatr szans zaszumi w naszych gitarach
Wy, moi przyjaciele,bracia moi
Wy, którzy chcecie posmakować wszystkiego
Wiecie, że owoce serca są najczulsze
Ale one giną kiedy przychodzi grudzień
Wy, którzy jesteście młodzi
Macie odwagę i nudę
Posłuchajcie kogoś w waszym wieku
kto tego wieczoru ujrzał klęskę
Boję się, boję się
kłamstw naszych rodziców
życie które nas czeka jest łatwe
ale szczęście jest kruche
boję się, boję się,boję się, boję się
że Bóg w swoim gniewie
zemści się na nas, moi bracia
kochamy życie ale nigdy nie mówimy "dziękuję"
boję się
boję się
boję się
kłamstw naszych rodziców
życie które nas czeka jest łatwe
boję się, och tak się boję,boję się, boję się
że gwiazdy,które nas prowadzą
pewnego dnia popchną nas do zguby
boję się
boję się
boję się
boję się...

‹powrót›

Miłość szczęśliwa

Ona nosi jasne sukienki
z odrobiną jedwabiu
Ona jest piękna,warto dla niej umrzeć
piękna tak, że warto dla niej
pewnego dnia umrzeć
To jest wzrok mężczyzny,
że kiedy patrzy na mnie
cała płonę
jak anioł w piekle
jak anioł na ziemi
jak anioł światła
on sprawia, że płonę
Czy pokochasz mnie pewnego dnia?
aż do dnia ostatniego?
Czy będziesz mnie kochać
do końca, do śmierci?
Czy pokochasz mnie kiedyś,miła moja?
Czy pokochasz mnie kiedyś,miły mój?
Czy będziesz mnie kochać
do końca, do śmierci?
Tak mówią ludzie, którzy kochają
Ci ludzie mówią, że to szczęśliwa miłość
Czy pokochasz mnie pewnego dnia?
aż do dnia ostatniego?
Czy będziesz mnie kochać
do końca, do śmierci?
Czy pokochasz mnie kiedyś,miła moja?
Czy pokochasz mnie kiedyś,miły mój?
Czy będziesz mnie kochać
do końca, do śmierci?
Tak mówią ludzie, którzy kochają
Ci ludzie mówią, że to szczęśliwa miłość

‹powrót›

To nie moja wina

Niektóre moje wspomnienia są piękne
ale dzieciństwo jest trudne, gdy wszystko jest kłamstwem
Moje zostało ukradzione,zostałem zdradzony
Jestem synem nienawiści i pogardy
Przepowiedziano mi
że będę walczył
a ja dorastałem w cieniu sentymentów
Za wiele czerni,za dużo cieni jak dla dziecka
Sam, jestem sam
sam, zawsze sam
To nie moja wina
to nie moja wina
moi rodzice zrobili mnie tym
czym jestem
To nie moja wina
to nie moja wina
jestem rękoma ich zemsty
i muszę być im posłuszny
To nie moja wina
Nie patrzcie tak na mnie
to nie moja wina
Ja nie mam,nie nie miałem, wyboru
Jestem synem ich przemocy
dumnym z narodzin
To nie moja wina, oh
nie, nie, nie
to nie moja wina
Nie patrzcie tak na mnie
to nie moja wina
Ja nie mam,nie nie miałem, wyboru
Jestem synem ich przemocy
dumnym z narodzin
Niektóre moje wspomnienia są piękne
ale dzieciństwo jest trudne,gdy wszystko jest kłamstwem
Moje zostało ukradzione,zostałem zdradzony
Jestem synem nienawiści i pogardy

‹powrót›

Poeta

Oczywiście, źle mówiłem o ziemii
że kręci się dokoła
Wierzyłem w siebie zbyt mocno
teraz sięgnąłem dna
zwracam się do wszechświata
jak śnieg na wietrze
i czekam
czekam aż ktoś złami mi serce
aż ich nienawiść eksploduje
popełniają straszne błędy
ale zapłacą za nie
a ja zwracam się do wszechświata
jak śnieg na wietrze
i czekam...
Ty, który sprawiasz, że ziemia przemawia
Ty, który znasz znaczenie słów
powiedz mi poeto, jaki jest sens
kolejnego dnia bez Romea
być może świat mnie oszukuje
ale od dziś jestem zakochana
mówić o siwecie i jego tajemnicach
mówić o tym wszystkim to mówić za dużo
powiedz mi poeto, jaki jest sens
kolejnego dnia bez Romea
być może okrutny świat mnie oszukuje
ale od dziś jestem zakochana
ale od dziś jestem zakochana
I niech Bóg mi wybaczy jeśli zdradzam mego ojca
i niech Bóg mnie odrzuci, jeśli boję się jego gniewu
ale od dziś jestem zakochana
Teraz widzisz poeto,
być może świat mnie oszukuje
ale od dziś jestem zakochana...
Której gwdzieździe, któremu bogu
zawdzięczam miłość w jego oczach?
Kto tam w górze chciał, aby
Julia pokochała Romea?

‹powrót›

Balkon

Której gwdzieździe, któremu bogu
zawdzięczam miłość w jego oczach?
To nic, że muszę zapłacić
za zakazaną miłość
Dlaczego nasi ojcowietak się nienawidzą
a ich dziecitak mocno się pokochały?
Tam w górze chyba śmieją się,że
Julia pokochała Romea
Której gwdzieździe, któremu bogu
zawdzięczam miłość w jej oczach?
Ich wola wypełnia się, bo
Romeo pokochał Julię...
Jeśli mam się modlić,zrobię to
Jeśli mam walczyć,zrobię to
ale dlaczego musimy płacić
za nasze prawo do miłości?
Nasi ojcowie nienawidzą siebie nawzajem
a ich dzieci kochają siebie nawzajem
Niektórzy nie potrafią zmienić historii
Nasza zacznie się tego wieczora
będzie źle, jeśli ktoś nas zobaczy
pokochałem anioła
Której gwdzieździe, któremu bogu
zawdzięczam miłość w jej oczach?zawdzięczam miłość w jego oczach?
Ich wola wypełnia się, bo
Romeo pokochał Julię
Której gwdzieździe, któremu bogu
zawdzięczam miłość w jej oczach?zawdzięczam miłość w jego oczach?
Tam w górze chyba śmieją się,że
Julia pokochała Romea...

‹powrót›

Z miłości

Niejeden z miłości oszalał
Ale bez niej jesteśmy niczym
Ja żyję dla Boga
ja żyję tylko dla Romea
Niejeden z miłości cierpiał
Jestem gotów umrzeć za nią
Niejeden zagubił się, utonął
Jedni mają nadzieję, inni wierzą
Z miłości do niej
uczynię nasze życie tęczą,
ale pomóż nam!
Z dala od szczęku broni
Uczyń nas mężem i żoną, z miłości
Niejeden z miłości wyrządził wiele złego
Jest tylko jedna gwiazda
w nocy, która nas prowadzi
bez miłości nasze życie jest puste
bez miłości
Ty kochasz Boga,
ale dla mnie jest Julia
jeśli muszę zapłacić za to,
obciąż mnie
mój Ojcze, proszę cię
Mój Ojcze, błagam cię
Udziel nam dziś ślubu
Niesprawiedliwością będzie zwlekanie
Zobaczysz nas klęczących przed tobą
Zobaczysz nas jak owieczki pośród stada wilków
Tak bardzo chciałbym już dziś zasnąć przy Julii
czekać z nią w ciemności na miękki śpiew słowika
pomóż nam!!!
Kochając, niektórzy zyskują
Móc na zawsze kochać już
I niech Bóg nam pomoże
I niech Bóg nam pomoże,
z miłości
z miłości...

‹powrót›

Piękni, okropni

Ha, ha, ha
śmieją się ludzie wokół
ha, ha, ha,
śmieją się z miłości
Nie rozumieją tegoczego nie mogą poczuć
to dlatego robią ha, ha, ha
Śmieją się, kiedy ty zalewasz się łzami
oni nadal śmieją się
Bóg jest wyrozumiały dla idiotów
być ślepym i głuchym z miłości
być ślepym i głuchym
Ha, ha, ha,
mój Boże, jaka ona zabawna
Z tymi swoimi włosami wygląda jak wierzba
Jak Romeo, najprzystojniejszy z nas
mógł utrzymywać te wszystkie tajemnice
okłamał nas
Piękni, okropni,
wszyscy mają sekrety
życie nie daje nam prezentów
czy jesteśmy piękni czy okropni
wszyscy chcemy tego,
czego nie możemy mieć
widzą nas takimi jak chcą
śmiejemy się z miłości,kiedy nas przeraża
ale modlimy się o toaby weszła do naszych serc
Ha, ha, ha
Jesteście tylko psami
Ha, ha, ha
Nic nie sprawia wam radości
Tylko zazdrość jest
waszym przyjacielem
słabym zawsze wiatr
wieje w oczy
robicie zbyt wiele głupstw
Ha, ha, ha,
nieważne jacy jesteśmy
Ha, ha, ha,
nie mówimy tym samym językiem
dwójka rozpieszczonych dzieci
nie może kochać
Miłość jest dla tych
którzy zapominają o dobrach
którzy zasługują na nią
Piękni, okropni,
wszyscy mają sekrety
życie nie daje nam prezentów
czy jesteśmy piękni czy okropni
wszyscy chcemy tego,
czego nie możemy mieć
widzą nas takimi jak chcą
śmiejemy się z miłości,kiedy nas przeraża
ale modlimy się o toaby weszła do naszych serc
Piękni, okropni,
wszyscy mają sekrety
życie nie daje nam prezentów
czy jesteśmy piękni czy okropni
Piękni, okropni,
wszyscy mają sekrety
życie nie daje nam prezentów
czy jesteśmy piękni czy okropni
wszyscy chcemy tego,
czego nie możemy mieć
widzą nas takimi jak chcą
śmiejemy się z miłości,kiedy nas przeraża
ale modlimy się o toaby weszła do naszych serc
Tak, ale w głębi serca wiemy jacy jesteśmy
wszyscy chcemy tego,
czego nie możemy mieć
widzą nas takimi jak chcą
śmiejemy się, kiedy miłość nas przeraża
ale modlimy się o to aby weszła do naszych serc
Piękni, okropni...

‹powrót›

A teraz ona kocha

Ja, jestem nikim,
nie mam nikogo
ktoś kiedyś powiedział mi
roztaczasz miłość
Kiedy zobaczyłam jej oczy,
dziękowałam Bogu
i modliłam się aby jej życie było piękne
a Julia dorastała
A teraz ona kocha,
a teraz ona tańczy
mówi mi "kocham go",
zostawia dzieciństwo za sobą
ja jestem tylko jej nianią,
jej kuzynką
ona wygląda zupełnie inaczej niż ja
Ale tylko ja jestem przy niej kiedy ogrania ją strach
A teraz ona kocha,
a teraz ona tańczy
a teraz ona kocha
A teraz zostawiam ją z jej matką
kiedy ona mówi "moja córka",
ja myślę "nasza"
Dlaczego,aby zadowolić mężów
tak wiele kobiet zapomina,
że ich dzieci bedą miały
po dwadzieścia lat
a Julia dorastała
A teraz ona kocha,
a teraz ona tańczy
mówi mi "kocham go",
zostawia dzieciństwo za sobą
a ja, która jestem,
która patrzę i widzę
Oddałabym swoje życie
za to dziecko które dorasta
A teraz ona kocha,
a teraz ośmiela się powiedzieć,
że jej serce kocha,
wie, że kocha
A Ty, który wiesz,
że miłość może zabić
daj mi siłę i odwagę
aby dopomóc jej w ślubie
a teraz ona kocha
a teraz ona tańczy
a teraz ona kocha
a teraz ona kocha...

‹powrót›

Kochać

Kochać,to najpiękniejsza rzecz
Kochać,to wzlatywać wysoko
I dotykać skrzydeł ptaków
Kochać,to najpiękniejsza rzecz
Kochać,to kraść czas
Kochać,to zapominać o życiu
I spłonąć w samym sercu wulkanu
Kochać,to największa rzecz
Miłość jest silniejsza niż wszystko
Daje nam wszystko co najlepsze
Kochać,to znaczy czuć drugie serce
I nie bać się niczego
Kochać,to najpiękniejsza rzecz
Kochać,to wzlatywać wysoko
I dotykać skrzydeł ptaków
Kochać,to najpiękniejsza rzecz
Kochać,to kraść czas
Kochać,to zapominać o życiu
I spłonąć w samym sercu wulkanu
Kochać,to największa rzecz
Kochać,to płomień w nocy
Kochać,to płacić wyznaczoną cenę
Kochać,to płomień w nocy
Kochać,to najpiękniejsza rzecz
Kochać,to wzlatywać wysoko
Kochać,to najpiękniejsza rzecz
Kochać...

‹powrót›

Akt II